U Rudej - fitnessowo-lifestylowy blog

Ostatnie wpisy

co jeść przed treningiem

Odżywianie

Co jeść przed treningiem?

u rudej blog

Lifestyle

Nowy rozdział w życiu

Motywacja

Przepisy

Recenzje

Co jeść przed treningiem?

co jeść przed treningiem

Niedawno wrzuciłam post o tym, dlaczego powinniśmy jeść po treningu, a także krótką informację o tym, co powinniśmy jeść, żeby nasze treningi były jak najbardziej efektywne. Przyszła więc pora na wyjaśnienie co najlepiej jeść przed treningiem, o ile w ogóle należy przed nim jeść. Czy powinniśmy jeść przed treningiem? Tutaj kwestie są mocno podzielone –…

Czytaj dalej
u rudej blog

Nowy rozdział w życiu

Ostatni post napisałam 14 kwietnia – wow. Chyba nigdy nie miałam takiej przerwy na blogu, ale przez ostatni tydzień bardzo dużo się u mnie działo. Bez wdawania się w zbędne szczegóły – założyłam własną działalność! Nadal ciężko mi w to uwierzyć, ale machina już ruszyła :) Wczoraj podpisałam wniosek w urzędzie, dzisiaj kontaktowałam się z…

Czytaj dalej

Dlaczego powinniśmy jeść po treningu?

Posiłek potreningowy jest bardzo ważny. Często widzę komentarze, w których dziewczyny piszą, że ćwiczą wieczorem, biorą prysznic i idą spać. Nie mają czasu/siły/chęci na posiłek potreningowy, więc go nie spożywają, bo przecież jest już późno, a one nie lubią jeść tuż przed snem i hurr durr amerykańscy naukowcy mówią, że należy jeść2 godziny przed snem….

Czytaj dalej

Bieg dla Filipa – moje wrażenia z pierwszego startu

Jak dobrze wiecie, w niedzielę wzięłam udział w biegu charytatywnym organizowanym dla Filipa. Filip urodził się 13 grudnia 2014 roku z zespołem wad wrodzonych o nazwie Vacterl. W jego przypadku oznacza to złożoną wadę serca, niedrożność przełyku oraz zarośnięty odbyt. Obecnie po siedmiu operacjach (!!) Filip wymaga nieustannej kontroli wielu specjalistów oraz ciągłej rehabilitacji. Filipa…

Czytaj dalej

Sałatka ze szpinakiem, awokado i pieczonym burakiem

Ugh, w ten weekend strasznie dużo się działo. Nawet za dużo – jak dobrze wiecie, w niedzielę startowałam w biegu charytatywnym na 5 kilometrów. Skończyło się tak, że w ten piątek idę do ortopedy, bo dzisiaj znowu nie jestem w stanie wchodzić (i schodzić) po schodach. Coś czuję, że moja przygoda z bieganiem skończy się…

Czytaj dalej