Strona co prawda jest fit, ale używamy tutaj ciasteczek ;)

Przestań lajkować i rusz w końcu dupę!

22-02-2017

facebook-login-1475585_1280

Lajki to naprawdę ogromna motywacja – wiem to po sobie. Lubię lajki pod moimi postami na blogu, lubię też, gdy ktoś udostępnia moje wpisy lub po prostu lajkuje mi coś na Facebooku. Takie mamy czasy, poza tym mam coś wspólnego z moim kotem – oboje jesteśmy atencjuszami ;) Gdy ktoś pyta się mnie, jak się zmotywować do ćwiczeń, to często radzę popatrzeć na fejsie na sylwetki, które nam się podobają, i do takiej sylwetki dążyć. Te lajki i szery nakręcają mnie do działania bo wiem, że to, co robię, ma sens. Że ktoś mnie czyta, że ktoś faktycznie stara się,…

Czytaj dalej
Zmieniamy nawyki żywieniowe #5 – stabilizacja

20-02-2017

132244825_dbf0e21d9f.jpg

Hej! I jak tam wasza zmiana nawyków żywieniowych? :) Ja wytrzymałam cały tydzień bez słodkości – dopiero wczoraj, tak na przekór, zjadłam jednego milky waya ;) Ale tak poza tą niedzielą to micha była czysta od  aż od 10 lutego 8)   Zmiana nawyków żywieniowych #1 Zmiana nawyków żywieniowych #2 Zmiana nawyków żywieniowych #3 Zmiana nawyków żywieniowych #4 Zmiana nawyków żywieniowych #5           Jak pisałam w tym poście, ze słodyczami nie mam jakiegoś większego problemu. Po prostu mnie do nich nie ciągnie, chociaż przyznaję się bez bicia, że raz na jakiś czas ogarnia mnie taki stan,…

Czytaj dalej
Jak wygląda mój dzień?

17-02-2017

alarm-clock-590383_640

Wpis wisi od 19 lutego i jakoś nie mogłam się zmobilizować, żeby go poprawić i opublikować. W końcu tyle ważnych rzeczy musiałam w międzyczasie napisać! Ale w końcu kopnęłam się w tyłek i jeśli ktoś jest ciekawy, jak wygląda dzień z życia blogera na etacie, to zapraszam :) Musicie coś wiedzieć – dzień bez odhaczania wykonanych zadań to dzień stracony. Powiem więcej – mój dzień bez zapisywania wielu rzeczy i planowania by nie istniał. Nie dlatego, że jestem jakąś maniaczką zapisywania wszystkiego (chociaż nie ukrywam, lubię to robić), ale dlatego, że mam dość dużo na głowie. Poza tym jestem roztrzepana…

Czytaj dalej
Zmieniamy nawyki żywieniowe #5

13-02-2017

woman-674977_1280

Dzisiaj poniedziałek, więc czas na kolejny post z serii zmiana nawyków żywieniowych :) Trudno mi uwierzyć w to, że to już piąty nawyk, który powoli zmieniamy (przypominam, że na każdy nawyk dajemy sobie 2 tygodnie, czyli to już 9 tygodni!) – mam nadzieję, że na stałe, a nie na chwilę :) Zanim przejdziemy do właściwej części postu, pochwalę się wam, że stabilizacja z alkoholem u mnie przebiegła wzorowo – przez calutki tydzień nie tknęłam ani kropli, dzięki czemu zaoszczędziłam cały dzień, który wcześniej spędziłabym na kacu. W moim przypadku kac = zamówienie kfc, czyli nie dość, że śmieciowego jedzenia, to…

Czytaj dalej
Dlaczego nie powinniśmy się głodzić?

09-02-2017

hunger-413685_640

Wiecie, jestem naprawdę przerażona tym, co się ostatnio dzieje w „fit świecie”. Język ewoluuje i ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, w końcu jestem po studiach polonistycznych – wiem też, że bardzo dużo słów zatraciło lub zmieniło swoje znaczenie (np. taki feminizm). Ale do cholery, kiedy słowo fit przyjęło definicję „chude ciało za wszelką cenę, nawet kosztem zdrowia”, bo chyba coś przespałam? Od kiedy spożywanie 1000 kalorii jest fit?   Również ja zaczęłam swoją fit przygodę od tego, że po prostu chciałam schudnąć. I wszyscy couche i trenerzy mogą wam powtarzać, że owszem, ćwiczyć trzeba, ba! nawet jeść zdrowo…

Czytaj dalej

U Rudej © 2017