U Rudej - fitnessowo-lifestylowy blog

Jaka aktywność jest najlepsza?

Ciągle widzę notorycznie pojawiające się pytania: „jak schudnąć do lata?”, „ile kilogramów zgubię w przeciągu miesiąca?”, „czy 1000 kalorii to nie za dużo?”. Na niektóre z nich już odpowiedziałam, ale jest jedno, które wciąż wraca jak wyjątkowo złośliwy bumerang i nie daje mi spokoju. Chodzi oczywiście o nieśmiertelne pytanie

jaka aktywność fizyczna jest najlepsza, żeby schudnąć?

Pytanie samo w sobie nie jest złe – to odpowiedzi mnie trochę przerażają. Wiecie, nie ma nic złego w pytaniu i zawsze będę to powtarzać. Dużo osób wstydzi się pytać, drążyć temat i ja to rozumiem: sama tak miałam. Wstydziłam się, że czegoś nie wiem, biłam się z myślami a potem obserwowałam znajomych i gdy widziałam, że oni wiedzą, to nie pytałam. W ten sposób mam częściowe braki w edukacji. Nie chcę, żeby podobne braki w byciu fit mieli moi czytelnicy, dlatego uznałam, że warto poświęcić jeden post, żeby niektórzy mogli w prosty sposób poznać odpowiedź na to nurtujące pytanie. A więc? Jaka aktywność jest najlepsza?

(werble)

(pewnie Was nie zaskoczę)

Taka, jaką lubisz! Te wszystkie teorie o tym, że cardio jest najlepsze na spalanie tkanki tłuszczowej albo że tylko siłowe sprawią, że będziesz wyglądała jak żyleta, tylko mnie denerwują. Jeżeli ktoś nie lubi biegać, to dlaczego ma się zmuszać do tego, żeby codziennie wstawać o 5 rano i biegać po 10 kilometrów? Bo ktoś na Facebooku czy na blogu napisał, że to najlepszy sposób na schudnięcie? Bzdura.

Nie istnieje najlepszy sposób na schudnięcie! Tak samo, jak nie istnieje najlepsza dieta na schudnięcie. Każdy z nas jest inny i tak samo, jak nie każdemu będzie służyło 5 posiłków dziennie, tak samo nie każdemu będzie służyć konkretny rodzaj aktywności. Jeden lubi ciężary, a jeden skakankę. I co, ma usiąść w kącie i płakać, rzucić wszystko w pizdu i pójść biegać? No nie, bo to nie na tym polega.

Bądź sobą!

Tak po prostu. Ważna jest jakakolwiek aktywność fizyczna. Czy to będą spacery, czy biegi, czy interwały czy żelastwo – to naprawdę nie ma znaczenia. Ważne jest to, żebyśmy w końcu ruszyli tyłki z kanapy i zaczęli robić coś ze swoim życiem i nawykami. Dlaczego ktoś inny ma nam narzucać swoje najlepsze diety i ćwiczenia, skoro w ogóle nas to nie kręci? Przecież aktywność fizyczna powinna być przyjemnością, a nie katorgą. Na trening powinnaś iść z uśmiechem (albo chociaż bez skwaszonej miny), a nie z miną cierpiętnika. Dlatego uważam, że nie ma czegoś takiego, jak najlepsza aktywność fizyczna na schudnięcie. Lubisz rolki? Super, idź na rolki, ekstra podnoszą pupę i świetnie robią na uda. Wolisz biegać? Jeszcze lepiej, wkładaj buty i leć, wtedy pracuje całe ciało. Wolisz pływać? No to łap za kostium i idź na basen. Ważne, żebyś nie siedziała przez 3/4 doby przed komputerem czy telewizorem, bo nasze ciało nie jest po prostu stworzone do siedzenia przez taką ilość czasu. Nie daj sobie wmówić, że Twoja aktywność jest gorsza od czegośtam, bo to po prostu nieprawda.

Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją

Znacie to? Więc dlaczego przejmować się opinią kogoś, kto mówi nam, że rower jest bez sensu i nie schudniemy? Co z tego, że on schudł robiąc tylko interwały? Zaraz przyjdzie Ci ktoś inny i powie, że to głupie, że trzeba ćwiczyć na siłowni, z ciężarami. A potem przyjdzie sprinter i tak dalej i tak dalej.

Próbuj, rób to, co lubisz, nie zamykaj się na jedną rzecz i zatkaj uszy przed dupą… khem, opinią takich osób. Każda aktywność wpływa na nas dobrze – zarówno na psychikę, jak i na ciało. Każdy ruch jest dobry. Jedne ćwiczenia przyśpieszą efekt, a przy drugich będzie trzeba zaczekać, ale hej! Nie chodzi o to, żeby się zajechać, prawda? Tylko o to, by z uśmiechem zaczynać każdy dzień :) I lubić to, co się robi. Uwierzcie mi, warto trochę poczekać na efekty. Co więcej: wykonujcie tę aktywność, którą lubicie, a efekty przyjdą same (no, jeśli tylko trzymacie dietę).

To jak, wszystko jasne? :) Jaką aktywność fizyczną Wy preferujecie? Wiecie, chodzi o taką, która naprawdę sprawia Wam masę frajdy :) Ja kocham pływać, ale moje włosy nie znoszą chloru. Biegać teraz też nie mogę, więc dużo spaceruję i wygłupiam się przy Dance Central. No i trenuję z trenerkami na YT. Na rower też chętnie wsiadam, rolki mam w domu i czekają na ładną pogodę :) A u Was jak?

 

Obserwuj mnie na INSTAGRAMIE i na FACEBOOKU. Jeżeli chcesz skomentować, wpisz komentarz w odpowiednie pole i kliknij myszką w pole „zarejestruj” → otworzą Ci się pola name, e-mail, hasło, a niżej okienko do zaznaczenia „wolę pisać jako gość”