U Rudej - fitnessowo-lifestylowy blog

Podsumowanie kwietnia 2017

Mamy już 3 maja, więc czas na podsumowanie kwietnia. A w kwietniu dużo się u mnie działo, więc lepiej zróbcie sobie kawę – czeka Was dużo czytania ;) Zacznę od drobnostek, które mimo że są pierdółkami, to bardzo mnie cieszą i warto o nich wspomnieć.

W końcu udało mi się przeczytać 1 książkę w miesiącu. To naprawdę drobiazg, zwłaszcza że książka nie była jakaś szczególnie długa, ale udało mi się to zrobić. Ciągle „nie miałam czasu”, żeby po którąkolwiek z nieprzeczytanych książek sięgnąć, więc jak dla mnie to jest sukces. Mały, ale wciąż sukces!

Udało mi się osiągnąć najmniej centymetrów w pasie! To również drobnostka, bo przecież nie o wymiary mi chodzi, ale płaski brzuch przez cały dzień mnie bardzo ucieszył. Mimo że to był tylko jeden dzień :D

Zaliczyłam już pierwszy przedmiot na studiach. W sumie najbardziej mi na nim zależało, bo to były zajęcia „interpretacja umów cywilno-handlowych” – strasznie przydatne, praktyczne warsztaty i bardzo żałuję, że trwały tak krótko. W każdym razie dostałam pierwszą piątkę, a pracę na zaliczenie z innego przedmiotu już wysłałam. Chcę skończyć ten semestr jak najszybciej!

Przetestowałam dietę Trizer i z przyjemnością napiszę coś na jej temat niedługo. Nie schudłam, nie przytyłam, ale to dlatego, że mocno zaniedbałam treningi przez kolano i pewne wydarzenia, o których nie chcę publicznie mówić. W każdym razie wyjątkowo moje „wymówki” wcale nie były wymówkami, a poważnymi powodami, przez które musiałam odstawić treningi.

Wzięłam udział w pierwszym zorganizowanym biegu. I mimo że bolały mnie w trakcie kolana, to jestem przeszczęśliwa, że się zdecydowałam. Moje wrażenia z biegu przeczytacie tutaj.

Napisałam wpis gościnny dla Wypisanej, który znajdziecie tutaj. Bardzo Ci dziękuję, że zgodziłaś się mi udostępnić swój kawałek internetu :)

Zrezygnowałam z pracy na etacie. Decyzja była ciężka, bo zrezygnowałam ze stałego i pewnego źródła dochodów, ale nie żałuję, ponieważ otworzyłam własną działalność. Mój niezastąpiony Buc zrobił mi stronę, ja napisałam teksty, odezwałam się do firm i mam już kilka zleceń. Muszę dużo jeszcze zaplanować i bardzo dużo pracy przede mną, ale wiem, że dam radę. Naprawdę czuję się podekscytowana tym wszystkim! Zapraszam na www.kreatywny-copywriting.pl :)

Jak widać, kwiecień pod względem treningów czy spacerów nie jest imponujący, ale też często zapominałam ten spacer włączyć. Dodatkowo przestałam zaznaczać w moim BuJo nawyki, ale niestety, nie bardzo wtedy miałam głowę do czegokolwiek. Ale jak to powiedziała mi rodzina – wyjdę z tego jeszcze silniejsza, dlatego się nie przejmuję. Trzeba podnieść głowę i przeć do przodu!

A Wam jak minął kwiecień? Również tak intensywnie jak mnie? :) Dajcie znać!

 

Obserwuj mnie na INSTAGRAMIE i na FACEBOOKU. Jeżeli chcesz skomentować, wpisz komentarz w odpowiednie pole i kliknij myszką w pole „zarejestruj” → otworzą Ci się pola name, e-mail, hasło, a niżej okienko do zaznaczenia „wolę pisać jako gość”.