U Rudej - fitnessowo-lifestylowy blog

Podsumowanie listopada

Dawno nie robiłam podsumowań, ale takim osiągnięciem nie mogę się nie pochwalić :) Pisałam w poprzednich postach, że krucho u mnie z treningami (bo jak tutaj trenować podczas mdłości i zawrotów głowy, no i z brzuchem?), ale miałam w planach zacząć spacery. Z dumą mogę powiedzieć, że udało mi się zrealizować moje postanowienie ;) Spacery minimum 30 minut w moim stanie to jest wyczyn, zwłaszcza jeśli po drodze nie ma żadnej toalety :D Jestem z siebie naprawdę dumna. Gorzej było z osiąganiem 100%, ale miałam dużo pracy, a jak wiecie, mam pracę siedzącą. Niestety ale samymi spacerami, nawet kilkugodzinnymi, nie da się dobić na 1 poziomie w Polar a300 do 100%. 

Pisałam Wam na moim fanpage’u o podejrzeniu cukrzycy ciążowej u mnie. Trochę zmodyfikowałam swoją dietę i od 2 tygodni waga stoi i nie przekracza 73 kilogramów (zwykle utrzymuje się na poziomie 72,4 z tendencją spadkową), dlatego moim zdaniem coś musiało zaburzyć wynik badania glukozą. Nie jestem na typowej diecie dla diabetyków, ale ta drobna zmiana plus przejrzenie mojego instagrama od początku trochę przypomniały mi o tym, po co założyłam tego bloga i po co zaczęłam zdrowiej jeść. Brakuje mi dawnej figury, ale także dawnego stylu życia, treningów, zwłaszcza siłowego, biegania (jakoś dobrze mi się biegnie na tramwaj nawet w 7 miesiącu, potem tylko mam ciśnienie na pęcherz, ale jestem zaskoczona, że mam spokojniejszy oddech niż przed ciążą po takim dystansie). Na razie królują spacery, ale wracam do jedzenia jak człowiek, bez śmieci, bo widać efekty. Również w samopoczuciu. Stabilizuję powoli swój sen, bo z tym jest najgorzej :/ Na początku miesiąca spałam po 3/4 godziny dziennie, wierciłam się, Polar nie wykrywał snu, tylko kwalifikował go do leżenia, bo się rzucałam, miałam koszmary. Na szczęście od jakiegoś czasu jest lepiej, kot przestał mnie w nocy budzić, a drugi kot wtula się w brzuch, jakby chciał powiedzieć, że wszystko będzie dobrze i jeszcze tylko chwilkę muszę się przemęczyć :) 

Niedługo na blogu pojawi się podsumowanie roku – jest więcej niż dobrze :) Mogę być mniej aktywna w Social Mediach, bo mam na głowie własną firmę i magisterkę (bronię się najpóźniej we wrześniu, a jeszcze nie zaczęłam pisać), ale powoli staram się to wszystko pogodzić. Cierpliwości :) 

A jak u Was? Wiem, że jesień kusi (w sumie już zima, chociaż w Poznaniu śnieg spadł tylko w nocy i to na chwilę, dzisiaj nie ma po nim śladu :/) gorącą czekoladą, mandarynkami (nie wiem jak Wy, ale ja w grudniu składam się w 90% z mandarynek :D Tylko w sklepach coś z nimi krucho, co to ma znaczyć?), ciastkami i innymi łakociami, ale apeluję o rozsądek – pamiętajcie, że przed Wami Wigilia ;) A na niej na pewno objecie się pysznych ciast po korek :) 

Czekajcie na kolejne posty, powinny się pojawić już niedługo!

 

Obserwuj mnie na INSTAGRAMIE i na FACEBOOKU. Jeżeli chcesz skomentować, wpisz komentarz w odpowiednie pole i kliknij myszką w pole „zarejestruj” → otworzą Ci się pola name, e-mail, hasło, a niżej okienko do zaznaczenia „wolę pisać jako gość”.