U Rudej - fitnessowo-lifestylowy blog

Podsumowanie września

Post miał być wczoraj, jednak jak pisałam na Facebooku, z powodu #czarnyprotest nic nie dodałam. Wiązało się to również z przemoczonymi butami, skarpetkami, spodniami i parasolem.
_________

Jak ten miesiąc szybko zleciał! Nawet nie wiem, jak to się stało. Mam wrażenie, że nie dalej jak tydzień temu pisałam podsumowanie sierpnia, a tu już zabieram się za wrzesień. I, co najgorsze, wrzesień wcale nie jest lepszy od sierpnia. Ba, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest gorszy pod względem moich własnych założeń.

Nie najlepiej, prawda? Treningi siłowe: tylko 4 w przeciągu miesiąca. MIESIĄCA! A zakładałam 2/3 w przeciągu tygodnia. Na tym przykładzie widać, jak bardzo jesień może zjebać nam wszystkie plany. Z kolei chodzenia również mam dużo mniej, niż w zeszłym miesiącu [sprawdzić], ale za to zrobiłam więcej kilometrów, głównie przez Wrocław. Ostatni tydzień to w ogóle jakaś porażka, bo do sklepu przeszłam się raz, więc 3 kilometry zaliczyłam na próbę, żeby nie nadwyrężać ścięgna. Jest już dużo lepiej, więc będę mogła od 1 (tak, od pierwszego, bo dzisiaj jest ostatni dzień miesiąca i już naprawdę inaczej się nie da :D) piździernika postarać się ogarnąć. Zwłaszcza, że od mamy dostałam dwie bluzki, które zachęcają mnie do ćwiczeń. Spokojnie, napiszę kiedyś o odpowiednim stroju do ćwiczeń :)

Ile kilometrów zrobiłam w sierpniu? 61 km
Ile kilometrów zrobiłam we wrześniu? 69,64 km
Ile minut poświęciłam na aktywność w sierpniu? 25:41:47
Ile minut poświęciłam na aktywność we wrześniu? 22:48:00
Ile kalorii spaliłam w sierpniu? 7 273 kcal
Ile kalorii spaliłam we wrześniu? 5 996 kcal

Mogło być lepiej, ale mogło być gorzej. Moja waga spadła o kolejny kilogram i o kilka centymetrów. Dla ciekawości w weekend przedstawię Wam moją tabelkę, którą prowadziłam nieregularnie od marca, czyli wtedy, kiedy faktycznie zaczęłam się mierzyć i ważyć regularnie. Wtedy już ważyłam 70 kilogramów, czyli zrzuciłam samodzielnie 5 kg :)