U Rudej - fitnessowo-lifestylowy blog

Sio od talerza innej osoby!

Szlajam się tu i tam – głównie po blogach, ale również po grupach na facebooku. I czasami nieświadomość ludzi i ich hipokryzja mnie przeraża… Tym krótkim wstępem przejdę do wpisu, czyli „jedzmy śniadania do godziny po wstaniu bo ja tak jem”!

Tak, ja też tak kiedyś myślałam. I się do tej zasady nie stosowałam. Bo nie mogłam, bo mnie mdliło, bo się męczyłam, bo czasami nawet wymiotowałam, jak wstawałam o 6 i o 7 miałam jeść śniadanie. Ale wpychałam je w siebie. Czy słusznie? Otóż, drodzy czytelnicy, nie.

Bawią mnie osoby, które na grupach fit chcą nawrócić wszystkich na swoją modłę. „Musisz do godziny po wstaniu. Ja jem śniadania, bo na głodnego mnie mdli” – czytam. Pod postem dziewczyny, która pisze „co z tymi śniadaniami? Bo mnie mdli jak jem po wstaniu”. Noż cholera jasna. Super, a mnie dopada biegunka po papryce. I co, mam zakazać ludziom jeść papryki? To by było niedorzeczne, prawda?

A jednak jakimś cudem te osoby uważają, że ich styl życia i sposób jedzenia jest lepszy. Jednocześnie piszą, że trzeba słuchać własnego organizmu i jeść rozsądnie, ale narzucają innym swoje tylko i wyłącznie zasady żywienia. Widzicie hipokryzję?

Uwierzcie mi – jedzenie z zegarkiem w ręku nie jest fajne. No, chyba że kogoś to jara, to proszę bardzo. Dla niektórych to fajne nie jest. Tak samo jak bycie na diecie IF, tak samo jedzenie śniadań do godziny po wstaniu dla niektórych fajne nie jest. Tak samo z ćwiczeniami – wiele osób jebie się za to, że biegają/aerobikują/pływają, bo przecież „chwyć żelazo w dłoń!”. Ok, ja chwyciłam pod tym napływem mody i dziękuję, bo jaram się opór. Mój facet nie, ale hantle kupił i widzę, że się męczy. Widzicie różnicę? Ja tryskam energią przez cały dzień, a on wolałby połapać pokemony przez 10 km byleby tylko nie ćwiczyć dzisiaj pleców. I po co to?

Jeżeli widzisz, że ktoś źle robi, poinformuj go. Ale źle nie oznacza inaczej niż ty. Jak widzisz parkę w Macu, to nie wymądrzaj się, bo może mają swojego cheata? A może po prostu nie mają ochoty na fit tryb życia? Lub mają twoje zdanie głęboko w dupie. Nie warto być namolnym.